Głodówka lecznicza praktykowana jest od wieków.

Nie tylko przez ludzi. Zwierzęta, kiedy chorują – poszczą. Kiedyś doceniano post jako metodę profilaktyki i leczenia wielu chorób, obecnie głodówki wracają do łask, pojawia się coraz więcej prac naukowych, niektórzy dietetycy i lekarze zaczynają stosować je z powodzeniem u swoich pacjentów.

Czy do głodówki leczniczej należy się jakoś specjalnie przygotowywać?

Tak. O ile post krótkotrwały (do 24 godzin), czy nawet długie głodówki (do 42 dni) stosowane przez osoby zdrowe, bez jakichkolwiek schorzeń, czy dolegliwości mogą być przeprowadzane (z zachowaniem rozsądku i najlepiej pod kontrolą lekarza) bez większych przygotowań, o tyle głodówki lecznicze, jak sama nazwa wskazuje przeprowadzane są przez osoby, które już na coś chorują. Dlatego wymagają nieco więcej zachodu.

Przede wszystkim, o czym piszę do znudzenia – warto najpierw poradzić się lekarza. Bo o ile w przypadku reumatoidalnego zapalenia stawów głodówka lecznicza będzie wspaniałym rozwiązaniem, o tyle w tym samym przypadku, jeśli pacjent przyjmuje ogromne dawki sterydów i innych leków, ta sama głodówka może zaszkodzić. Trzeba wtedy dawki leków odpowiednio dostosować, zmniejszyć, a może nawet w miarę poprawy objawów klinicznych całkowicie odstawić. Tego absolutnie nie wolno robić na własną rękę, bo odstawienie sterydów z dnia na dzień najprawdopodobniej doprowadzi do ciężkiej niewydolności nadnerczy i śmierci.

Po konsultacji z lekarzem warto uzupełnić wiedzę na temat możliwych objawów ubocznych, które mogą wystąpić i tego, jak sobie z nimi radzić. Na tym blogu znajdziesz kilka pozycji książkowych, które warto przeczytać.

Wiele stron internetowych poleca rezygnację z mięsa i zastąpienie go warzywami na 2 tygodnie przed głodówką. Ja nie będę tego polecać, ponieważ uważam, że najłatwiej pościć, kiedy jesteśmy w stanie ketozy, a już najlepiej ketoadaptacji, czyli nasze ciało potrafi nie tylko produkować, ale też efektywnie używać ciał ketonowych jako paliwa. Dlatego moim zdaniem, jeśli przygotowujesz się do dłuższej głodówki, najłatwiej zacząć od diety ketogenicznej (która wbrew pozorom też może być dietą wegetariańską).

Podczas pierwszych trzech dni głodówki u osób, które nie są na codzień w stanie ketozy zaczynają produkować się ciała ketonowe. Ciała ketonowe to alternatywne paliwo dla naszych komórek – są produktem rozpadu tłuszczu, który pojawia się w sytuacji niedoboru glukozy. Fizjologicznie występują właśnie w czasie głodzenia oraz podczas ciąży. Niestety wielu osobom ketoza wciąż myli się z kwasicą ketonową, która jest powikłaniem nieleczonej lub źle leczonej cukrzycy i jest stanem zagrożenia życia. Ketoza (czyli obecność ciał ketonowych w surowicy, ale bez towarzyszącej kwasicy i znacznego wzrostu poziomu glukozy) jest nie tylko niegroźna, ale wręcz korzystna dla wielu naszych komórek, zwłaszcza dla mózgu. Dietę ketogeniczną stosuje się w medycynie od dawna w leczeniu lekoopornych padaczek i innych chorób ośrodkowego układu nerwowego (są doniesienia o korzystnym wpływie ketozy również w nowotworach mózgu).

Jeśli nie stosujesz diety ketogenicznej, a mimo to zamierzasz zacząć pościć – uprzedzę tylko, że będzie Ci nieco trudniej, ponieważ organizm właśnie w ciągu pierwszych 72 godzin zużywa zapasy glukozy zgromadzone w wątrobie i mięśniach (zajmuje mu to 24 godziny) i zaczyna przestawiać procesy metaboliczne tak, żeby spalać zamiast glukozy właśnie ciała ketonowe.

Możesz złagodzić jednak nieco uciążliwe objawy towarzyszące procesowi adaptacji, jeśli zadbasz z wyprzedzeniem o poziom elektrolitów. Jeszcze w okresie przygotowywania do postu możesz wprowadzić do diety awokado. Wystarczy jedno dziennie. Awokado ma wysoką zawartość potasu, pozwoli Ci więc uzupełnić ewentualne niedobory zanim rozpoczniesz post. Większość poszczących twierdzi, że zjedzenie awokado przed rozpoczęciem postu znacząco łagodzi nieprzyjemne objawy, które mogą wystąpić w pierwszych kilkunastu godzinach głodówki.

Kolejnym aspektem, o który warto zadbać jeszcze przed rozpoczęciem głodówki leczniczej jest odpowiednie nawodnienie. Nie przesadzaj wypijając hektolitry wody, ale też nie dopuść do odwodnienia jeszcze przed startem. Dobrze jest oprócz wody postawić na wywar z kości, który także pomoże w „doładowaniu” elektrolitami.

Uzupełnij też magnez, czy to w formie suplementacji doustnej, czy w formie kąpieli magnezowych, ponieważ jest to minerał, którego dość sporo tracimy na co dzień, a kiedy będziesz pościć, możesz uzupełniać go jedynie kąpielami.

Zanim zaczniesz głodówkę przemyśl też i zaplanuj kolejne dni. Zastanów się, czy gdzieś po drodze nie czeka Cię spotkanie towarzyskie, w czasie którego trudno Ci będzie pościć (urodziny, wesele itd). Przemyśl, czy w tym czasie, kiedy planujesz pościć będziesz zmuszony do ciężkiej pracy fizycznej lub prowadzenia samochodu. Osoby zdrowe i przyzwyczajone do regularnych postów mogą sobie świetnie radzić w tych warunkach, natomiast jeśli chorujesz, twoje ciało podczas głodówki leczniczej prawdopodobnie będzie zużywać mnóstwo energii na naprawianie tego, co nie działa prawidłowo. Dlatego post leczniczy warto przeprowadzać w okresie, kiedy możesz pozwolić sobie na odpoczynek.

Przygotuj się też na tzw. kryzysy ozdrowieńcze. Podczas głodówki leczniczej pojawiają się dni gorszego samopoczucia, zwane kryzysami ozdrowieńczymi. Wynikają one z tego, że organizm, żeby naprawić jakieś dawne uszkodzenia musi jakoś „naruszyć” uszkodzone miejsca. Więc nie zdziw się, jeśli zacznie boleć Cię nagle kolano, które uszkodziłeś lata temu. Kryzysy ozdrowieńcze są zwykle krótkotrwałe, nie powinny trwać dłużej, niż jeden dzień. Po ustąpieniu kryzysu stan dotkniętego narządu powinien znacząco się poprawić.

Podczas przygotowań do głodówki leczniczej warto też pomyśleć, jak będziemy z głodówki wychodzić. Mam tu na myśli dobre przygotowanie do porażki. Chociaż nie będzie to żadna porażka, ponieważ jeśli planowany post przerwiesz przed czasem i tak wygrałeś. Każda godzina postu bowiem działa na Twoją korzyść, dlatego jeśli zdarzy Ci się nie wykonać planu w 100% i tak jesteś ok krok przed kimś, kto w ogóle nie odważył się spróbować.

Jeśli już na etapie przygotowań zaplanujesz jaki posiłek zjesz jako pierwszy i będziesz go mieć gdzieś pod ręką, po prostu zjedz go, kiedy poczujesz, że chcesz przerwać post. To będzie o wiele lepsza opcja niż rzucenie się na przypadkowy tort czekoladowy.

Sugeruję, żeby pierwszy posiłek po poście trwającym ponad 24 godziny był niewielki – jakaś sałatka, albo rosół (sam wywar), tak, żeby pobudzić żołądek do pracy, a nie od razu go przeciążyć (pomyśl, że Twój żołądek właśnie wraca do pracy po urlopie – zlituj się nad nim).

Na koniec kwestia przygotowań pod kątem emocji. Podczas głodówki leczniczej zdarzają się także kryzysy emocjonalne. Jeśli pościsz z pozytywnym nastawieniem, wchodzisz w post z pozycji miłości do swojego ciała, robisz to z troski o zdrowie – masz większą szansę na sukces (i dobre efekty zdrowotne postu), niż kiedy traktujesz głodówkę jako karę, wyrzeczenie, samoumartwianie się, czy walkę ze swoim organizmem. Choć brzmi to trochę jak „kołczingowe czary-mary”, nasze nastawienie i intencje mają znaczenie.

Proszę traktuj więc swoje ciało z szacunkiem, bo masz je tylko jedno. Dbaj o nie – między innymi poszcząc rozsądnie.

DISCLAIMER:

Wszystkie informacje zawarte na blogu zdrowiejlepiej.pl służą wyłącznie do celów edukacyjnych i stanowią jedynie opinię autora bloga. Nie stanowią konsultacji ani porady lekarskiej i na ich podstawie nie mogą być podejmowane żadne decyzje terapeutyczne. Przed wdrożeniem w życie jakiejkolwiek z informacji tu zawartych należy skonsultować się z lekarzem rodzinnym lub innym specjalistą.

View all posts

glodowka krok po kroku jason fung

cukrzyce mozna wyleczyc dr fung

kod otylosci dr fung