Powstrzymywanie się od jedzenia, czyli głodówka lub post, to worek pełen prezentów dla Twojego ciała i ducha. Chociaż, jeśli nigdy wcześniej nie zdarzyło Ci się pościć, możesz teraz myśleć, że zwariowałam, po lekturze tego artykułu zaczniesz zastanawiać się (przynajmniej mam taką nadzieję) nad tym, że może by jednak spróbować.

Ludzie na całym świecie poszczą z różnych powodów i w celu osiągnięcia różnych rezultatów. I zawsze tak było. Ostatnimi czasy, z rozwojem cywilizacji o postach nie tyle zapomniano, co wręcz wmówiono nam, że są szkodliwe. Za to w każdej reklamie telewizyjnej widzimy szczęśliwych ludzi zażywających nowy lek. To na to, to na tamto, ten nie szkodzi, tamten można nawet przy problemach z żołądkiem, a jeszcze inny łagodzi skutki poprzedniego. Chwilę później słyszymy, że reklamowany batonik może zastąpić jeden z posiłków, a drugi batonik musimy zjeść godzinę po śniadaniu, żeby dotrwać do drugiego śniadania, a potem między podwieczorkiem i kolacją na przekąskę idealne będą reklamowane właśnie chrupki. I to niby jest normalne.

Bo sprzedają się zarówno batoniki, chrupki, jak i cudowne tabletki, łagodzące objawy, które są skutkiem ciągłego jedzenia.

Natomiast postów mamy się bać, bo kto to widział, żeby nie jeść?

Jeśli chodzi o zalety postu, praktycznie nie sposób zawrzeć je w jednym artykule, dlatego tutaj tylko zasygnalizuję niektóre z nich, żeby później odsyłać Cię do bardziej szczegółowych wpisów, ponieważ… post postowi nierówny.

Zupełnie inne korzyści (i zagrożenia oczywiście) niesie za sobą post 16-godzinny, a zupełnie innych efektów możesz oczekiwać, jeśli pościsz 30 lub 40 dni. Dlatego zaczniemy od listy tematów, które możesz „załatwić” dzięki poszczeniu.

 

  1. HIGIENA

Jeśli należysz do osób, które codziennie myją zęby, prawdopodobnie rozumiesz potrzebę regularnego pozbywania się z organizmu niepotrzebnych „brudów”, które nazbierały się w nim na przykład, kiedy spałeś. Część z nich usuniesz szczoteczką do zębów, ale w trudniej dostępnych miejscach, jak ściany tętnic, czy komórki wątroby trzeba użyć innych sposobów. Tu do gry wkracza autofagia – bardzo modne ostatnio pojęcie, które, jeśli bliżej mu się przyjrzysz może zapewnić Ci lepsze zdrowie, dłuższe życie i … mniej zmarszczek!

Tak, post jest najbardziej naturalną i jednocześnie bardzo skuteczną metodą oczyszczania naszych komórek z zalegających w nich niepotrzebnych, zużytych, niesprawnych i zagrażających nam (wirusy, komórki raka) elementów.

I tak, jak z myciem zębów, potrzebne jest zarówno codzienne krótkie oczyszczanie, jak i regularne wizyty u dentysty w celu dokładniejszego oczyszczania i naprawy powstałych szkód. Podobnie – im lepiej dbamy o zęby na co dzień, tym mniej trzeba naprawiać u dentysty i odwrotnie.

 

2. LECZENIE

To temat rzeka, który tylko zasygnalizuję w tym artykule. Posty lecznicze stosowane były w historii ludzkości od zawsze. W pewnym momencie medycyna akademicka od nich odeszła, jednak wiele wskazuje na to, że posty wrócą do praktyki medycznej – tak dzieje się już w kilku krajach.

Post, między innymi dzięki autofagii, o której pisałam wyżej, pozwala nam wykorzystać naturalne mechanizmy obrony i samoleczenia, które mamy w naszym ciele dostępne od zawsze, tylko nie dopuszczamy ich do głosu, zagłuszając je kolejnymi posiłkami. Zwierzęta poszczą, kiedy chorują. Natura wyposażyła nas w zestaw narzędzi, który naprawia nasze tkanki i walczy z napastnikami.

Chociaż nie twierdzę, że post jest dobry na wszystko (na przykład, kiedy złamiesz nogę uważam, że warto skorzystać z dobrodziejstw medycyny), jestem przekonana, że zastosowany z głową, a najlepiej nadzorowany przez osoby mające odpowiednią wiedzę jest fantastycznym narzędziem wspomagającym leczenie wielu chorób (w tym tak poważnych jak nowotwory, o czym będzie jeszcze na tym blogu sporo).

Piszę o wspomaganiu leczenia postem, a nie zastępowaniu go. Jeśli się przeziębisz, możesz leczyć się postem, jeśli natomiast chorujesz na jakąkolwiek poważniejszą chorobę – nie zaniedbuj leczenia, które zaordynował Ci lekarz, a jedynie wspomagaj je postem w sytuacjach, kiedy to jest możliwe i wskazane.

Czasem konieczne będzie zmniejszenie dawki leku, który przyjmujesz, jeśli połączysz leczenie z postem (uwaga zwłaszcza na leki przeciwcukrzycowe i obniżające ciśnienie – czasem nawet post może sprawić, że będzie trzeba je odstawić, oczywiście wszystko po konsultacji i pod kontrolą lekarza).

W jakich schorzeniach post może pomóc?

Lista jest długa, oto kilkanaście najczęstszych:

  • otyłość,
  • cukrzyca typu 2,
  • nadciśnienie tętnicze,
  • miażdżyca i choroby serca,
  • choroby autoimmunologiczne (np. RZS, Hashimoto).
  • trądzik,
  • alergie, astma,
  • nowotwory,
  • depresja,
  • dna moczanowa,
  • choroba Alzheimera,
  • starzenie (tak, starzenie okazuje się nie być procesem całkowicie naturalnym i możemy sprawić, że nie będą mu towarzyszyły choroby, czy znaczne ograniaczenie sprawności!).

 

3. OSZCZĘDNOŚĆ CZASU

Kiedy pościsz zauważasz nagle, jak wiele czasu zajmuje w Twoim życiu jedzenie. Zakupy, gotowanie, jedzenie, planowanie posiłków – to wszystko wydaje się naturalne, bo robisz to codziennie. Jednak podczas moich pierwszych postów powyżej 24 godzin byłam zachwycona tym, ile czasu zyskałam dzięki ograniczeniu (gotuję dla dziecka, więc nie całkowitym wyeliminowaniu) tych czynności.

I chociaż to jedna z mniej istotnych korzyści, jakie może Ci przynieść post, to mimo wszystko korzyść zauważalna.

 

4. OSZCZĘDNOŚĆ PIENIĘDZY

Regularne posty, zwłaszcza kilkudniowe pozwalają też zdać sobie sprawę ile pieniędzy wydajemy na jedzenie. Zwykle wtedy też uświadamiamy sobie, że tak naprawdę wiele naszych wydatków to wcale nie jedzenie odżywcze i wartościowe. Kiedy żyjemy w przeświadczeniu, że trzeba jeść cały czas, często zapychamy się byle czym. Kiedy zaczynamy pościć, pojawia się naturalna tendencja do karmienia swojego ciała lepszym, bardziej wartościowym jedzeniem (no, przecież nie jemy cały czas, to jak już jemy niech to będzie coś dobrego!).

 

5. JASNOŚĆ UMYSŁU

Są tacy, którzy poszczą głównie po to, żeby zapewnić sobie ten stan koncentracji i jasności umysłu, którego rzadko doświadczamy, kiedy mamy ciągle pełne brzuchy. W starożytności jeden z nauczycieli (wybacz, nie pamiętam kto konkretnie) nie wpuszczał na swoje lekcje uczniów, którzy nie pościli przynajmniej 2 dni przed lekcją. Uważał (teraz wiem, że mógł mieć rację), że nie będą w stanie myśleć sprawnie najedzeni.

 

6. ROZWÓJ DUCHOWY

Niezależnie od  wyznania, posty obecne były od zawsze w każdej religii jako sposób na pogłębienie duchowości, oczyszczenie także emocjonalne i … stanie się lepszym człowiekiem. Jeśli więc zależy Ci na tym aspekcie życia, on też się poprawi, kiedy wprowadzisz post do swojego życia.

 

7. INNE, ZUPEŁNIE NIESPODZIEWANE KORZYŚCI Z POSZCZENIA

Lista jest naprawdę długa i każdy znajduje coś dla siebie. Jeśli narzekasz na zmarszczki, post może bardzo poprawić wygląd Twojej skóry (ale trzeba wiedzieć, w jaki post celować, o tym będzie w kolejnych artykułach). Jeśli schudłeś i masz mnóstwo wiszącej skóry – tutaj również możesz wiele zdziałać.

Spotkałam się (wśród znajomych, którzy zastosowali post) z odrastaniem włosów w miejscach, gdzie wcześniej były zakola (tak, post indukuje produkcję komórek macierzystych i hormonu wzrostu, co prawdopodobnie zadziałało w tym konkretnym przypadku).

Jednak jest jeden podstawowy warunek, który musi zajść, żeby te wszystkie korzyści osiągnąć  – musisz zacząć 🙂

Po mału, od 12 godzin. I pamiętaj – najpierw konsultacja z lekarzem.

DISCLAIMER:

Wszystkie informacje zawarte na blogu zdrowiejlepiej.pl służą wyłącznie do celów edukacyjnych i stanowią jedynie opinię autora bloga. Nie stanowią konsultacji ani porady lekarskiej i na ich podstawie nie mogą być podejmowane żadne decyzje terapeutyczne. Przed wdrożeniem w życie jakiejkolwiek z informacji tu zawartych należy skonsultować się z lekarzem rodzinnym lub innym specjalistą.

View all posts

glodowka krok po kroku jason fung

cukrzyce mozna wyleczyc dr fung

kod otylosci dr fung